Trendy budowlane

Rynek budowlany w Polsce – czy to już koniec hossy?

Pracujący w branży budowlanej doskonale pamiętają rok 2007, w którym nastąpił tzw. boom budowlany. Budowano wtedy wszystko: drogi, mosty, domy, mieszkania.

Jednym słowem rynek budowlany i mieszkaniowy doskonale się rozwijał i właśnie w tym roku osiągnął największy pik, po którym pojawił się spadek w 2008 r. i pierwsze symptomy kryzysu gospodarczego, który kulminacyjny punkt osiągnął na przełomie lat 2012/2013. Obecnie można powiedzieć, że historia zatacza koło. Od kilku lat obserwujemy rozwój rynku budowlanego w zakresie budownictwa deweloperskiego i indywidualnego, które jak na razie osiągnęło swój szczyt w 2017 r.

Wg danych GUS w 2017 r. wydano 250 857 pozwoleń na budowę, w tym 115 168 w budownictwie indywidualnym.

Jednocześnie w tym samym roku oddano do użytku 178 229 mieszkań, w tym 82 378 w budownictwie indywidualnym.

Są to wręcz rekordowe dane, które są faktycznie zauważalne. W ostatnich latach domy rosną jak grzyby po deszczu, powstają nowe biurowce. Koniunktura niewątpliwie ma się dobrze, co też widać po spadku bezrobocia i po wzroście wynagrodzeń. Ale czy ta tendencja utrzyma się w kolejnych latach?

Takie pytania zadają sobie ekonomiści, stratedzy gospodarczy, a także wykonawcy budowlani i inwestorzy. Analizy rynkowe przewidują, że koniunktura budowlana, mimo wysokich wzrostów, będzie hamować. Rynek budowlany i mieszkaniowy powoli będzie się nasycał, co spowoduje mniejszy popyt na mieszkania, a co za tym idzie, na usługi budowlane. Już teraz sektor budownictwa napotyka na utrudnienia i ograniczenia. Mają na to wpływ ograniczenia w zakresie dostępności gruntów, których zasoby się powoli kończą, wysokie ceny i długie terminy oczekiwania na usługi budowlane oraz zmniejszajcie się zdolności kredytowe. Banki podchodzą z rezerwą wobec hossy, czego efektem jest to, że od czterech miesięcy można zaobserwować stopniowo malejące zdolności kredytowe.

Obecny, 2018 rok również pokazał, że w branży budowlanej dzieje się dobrze, ale wg danych GUS jednak są delikatne spadki w stosunku do 2017 r. w zakresie wydanych pozwoleń na budowę oraz mieszkań oddanych do użytkowania. Dlatego też można się spodziewać, że szalejąca na rynku hossa będzie powoli się wyciszać. Pytanie tylko czy rynek budowlany zwolni i będzie stabilny, czy też znów przyjdzie mierzyć się nam z kryzysem gospodarczym.

Previous post

Jak zabezpieczyć bramę wjazdową i garażową przed włamaniem?

Next post

Odprowadzenie wody z dachów wielospadowych i nietypowych

The Author

Horalka

Horalka

No Comment

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *